Info

Suma podjazdów to 127851 metrów.
Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2012, Kwiecień2 - 0
- 2012, Marzec9 - 1
- 2012, Luty1 - 0
- 2011, Wrzesień5 - 2
- 2011, Sierpień19 - 0
- 2011, Czerwiec5 - 2
- 2011, Maj18 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 6
- 2011, Marzec15 - 10
- 2011, Luty1 - 2
- 2011, Styczeń2 - 0
- 2010, Listopad4 - 0
- 2010, Październik6 - 3
- 2010, Wrzesień8 - 0
- 2010, Sierpień23 - 0
- 2010, Lipiec10 - 0
- 2010, Czerwiec5 - 0
- 2010, Maj14 - 11
- 2010, Kwiecień18 - 16
- 2010, Marzec13 - 11
- 2010, Luty3 - 4
- 2010, Styczeń1 - 3
- 2009, Grudzień4 - 8
- 2009, Listopad12 - 18
- 2009, Październik8 - 0
- 2009, Wrzesień6 - 0
- 2009, Sierpień24 - 8
- 2009, Lipiec31 - 30
- 2009, Czerwiec20 - 8
- 2009, Maj20 - 30
- 2009, Kwiecień18 - 4
- 2009, Marzec4 - 0
- DST 47.00km
- Teren 15.00km
- Czas 02:34
- VAVG 18.31km/h
- VMAX 51.00km/h
- Temperatura 13.0°C
- Podjazdy 2000m
- Sprzęt Kross Hexagon V6 - sprzedany
- Aktywność Jazda na rowerze
Na zamek!
Sobota, 28 marca 2009 · dodano: 28.03.2009 | Komentarze 0
Pierwsza w tym sezonie wycieczka na Jurę, a dokładnie na zamek do Olsztyna.
Jak zwykle start z Północy przebicie się laskiem Aniołowskim do ul. Makuszyńskiego, a z niej na Wyczerpy. Później zjazd nad Wartę na zielony szlak, można było trochę się w błocie utaplać...
Dojazd do Mirowa i zmiana szlaku na czerwony prowadzący już prosto do Olsztyna. Będąc już na miejscu chwila kręcenia się po zamku, kilka zdjęć, 2 batoniki popijane poweradem i można wracać do domu.
Drogą przez Odrzykoń aż do wiaduktu nad torami, zjazd na dół i wskoczenie na czarny szlak, którego to już trzymałem się do końca... Czas się przebijać wzdłuż linii tramwajowej na Północ, ku domowi...Postój na sekundę...
© FludiRower ważniejszy niż zamek
© FludiRuiny zamku - wieża i dom mieszkalny
© FludiWidok na zamek
© Fludi"Brama wjazdowa"
© FludiMarcowy zachód słońca
© Fludi